Książka "Żagle nad pustynią. Z wiatrem przez Gobi" - zapraszam do lektury
Zapraszam do lektury książki będącej relacją z naszej wyprawy na pustynię Gobi. Jest to zbiór relacji z Gobi, archiwalnych relacji z pionierskiej wyprawy Wojtka Skarżyńskiego a wszystko przeplecione informacjami o Mongolii, legendami, ciekawostkami. Książka zawiera sporo informacji o polskich wyprawach paleontologicznych z lat 60-70. i jest bogato ilustrowana. Zapraszam:) Do nabycia w Księgarni BEZDROŻA.
Anna Grebieniow
Żaglowozy pojadą na Bajkał w 2012 - jesteśmy po rekonesansie:)
W związku z różnymi niezależnymi od nas do końca czynnikami i wydarzeniami, przełożyliśmy wyjazd NERPA na przyszły rok (2012). Tymczasem, aby nie tracić wigoru i aby przetestować warunki wybraliśmy się na wyprawę LODY BAJKAŁU 2011 (Ania i Xenia). Celem wyjazdu było zbadanie warunków lodowo-klimatycznych, przejezdności i dostępności Bajkału jeśli chodzi o rajd żaglowozowy. Rekonesans zakończony sukcesem!
Spędziłyśmy w okolicach Bajkału i na Bajkale blisko 2 tygodnie, z czego 10 dni trwała sama ścisła wyprawa rekonesansowa po brzegu i tafli. Lód okazuje się być bardzo sprzyjający, wiatry również. W naszym odczuciu Bajkał spełni rolę odpowiedniej dla żaglowozów zimowej pustyni. Z pewnością musimy pomyśleć o kolcach na koła i o ciepłych butach.
Bardzo dziękujemy firmom:
Fjord Nansen - za namiot "Amundsen", którego nie zwiały z bajkalskiej tafli żadne wiatry, był niezwykle stabilny pomimo szkwałów i małego sztormu. Jest lekki, co było ważne z uwagi na duży bagaż, jaki dane było nam ciągnąć na sankach (sprzęt, nafta, gaz, drewno, czekan i całą resztę obozowych rzeczy i zimowych ciuchów).
Medaid- za apteczki, które na szczęście nie musiały być wykorzystane ale dały nam komfort psychiczny, że dysponujemy środkami ratunkowymi a przede wszystkim wiedzą (przeszłyśmy w Medaid odpowiednie szkolenia) w razie, gdyby coś się stało. Zasięgu telefonicznego na środku Bajkału nie ma... są natomiast szczeliny, torosy, sztormy. Wykorzystałyśmy tylko plastry w celu opatrywania otarć stóp ale to przecież drobiazg..:)
YETI- za fantastyczne śpiwory! To niesamowite wrażenie, kiedy człowiek śpi na metrowej grubości lodzie, jest np -25 na dworze i wieje wiatr ok 26km/h..temperatura odczuwalna jest dużo niższa.. oddechy oszraniają błyskawicznie ściany namiotu a w śpiworku.. ciepło jak pod kaloryferem:) Ani razu nie zmarzłyśmy. Pomimo dużej wilgoci jaka powstaje w nocy w tak małym pomieszczeniu jakim jest namiot, śpiwory nie traciły właściwości grzejących. W śpiworach przez noc trzymałyśmy też wkładki od butów, gaz, bieliznę na następny dzień, baterie od aparatów.
Dziękujemy również Siostrom Karmelitankom Bosym z Usola Syberyjskiego za przyjęcie nas i rozmrożenie po wyprawie;) Jak równiez za udostępnienie pleneru na "obóz testowy", kiedy to chciałyśmy przetestować i sprzęty i siebie rozbijając się w klasztornym ogródku.
Organizacja sprzętu, szkolenia - czas przygotowań do wyprawy zimowej! (XI'2010)
Ekipa żaglonautów prowadzi juz intenstywne przygotowania do kolejnego projektu. Będzie to zimowa przeprawa żaglowozami przez Bajkał - NERPA 2011. Ruszyły przygotowania, organizujemy specjalny zimowy ekwipunek, sprawdzamy warunki, wytrzymałość sprzętu na zimno i szkolimy się w zakresie pierwszej pomocy. Część z nas przeszła już outdoorowe szkolenie z zakresu pierwszej pomocy pod okiem drużyny MedAID Adventure Team. Szkolenie jest o tyle wyjątkowe, że odbywa się w terenie, w trudnych warunkach, również nocnych - wszystkim outdoorowcom bardzo je polecamy! A teraz czas na szukanie zimowych opon z kolcami i jakiejś sensownej grzałki, która po trawersie Bajkału pozwoli nam się rozmrozić;) Trzymajcie kciuki!
Gobini znów w Mongolii - Żaglowozy 2010 (1 sieprnia 2010)
Żaglowozy po dwóch latach oczekiwania w końcu doczekały się powrotu na stepy. Przyjechaliśmy do Mongolii dwa dni temu. Zaczynamy od gruntownego remontu, wymiany want, wzmocnienia zabezpieczeń, naprawienia stopy masztu i paru innych dość absorbujących czynności naprawczych. Tym razem jesteśmy w piątkę: Xenia, Światek, Ania ze starej ekipy Żaglonautów;) oraz Maja i Wojtek - Żaglonowicjusze. Naszym celem jest przede wszystkim podreperowanie nadwerężonych gobijską przeprawą Gobi 2 i Gobi 3 oraz przygotowanie ich (wzmocnienie) przed planowaną przez nas kolejną, przyszłoroczną ekspedycją (zimową). Traktujemy zatem ten wyjazd dość technicznie. Jednakże nie oznacza to, że nie będzie żeglowania:) Jak tylko sprzęt będzie gotowy do drogi to... rzecz jasna zasiadamy za sterami:) Jeszcze nie wiemy gdzie nas wiatry zawiodą, zdajemy się na żywioł. Pod żaglami spędzimy około tygodnia. Potem będziemy próbowali przedostać się przez granicę mongolsko-rosyjską wraz z całym majdanem... trzymajcie kciuki!
Obecnie organizujemy "Żaglowozowy epizod zimowy - Bajkał 2011". Ruszamy na początku marca, wracamy po miesiącu. Nasze pojazdy obecnie znajdują się w Mongolii, zakładamy zatem dojazd pociągami do Mongolii i transport żaglowozów ciężarówką nad Bajkał.
Tam chcemy popełnić próbę jazdy żaglowozem po lodzie (po bajkalskim lodzie...).
W ekspedycji udział wezmą udział 4 osoby - uczestnicy wyprawy GOBI 2008 (Xenia, Ania, Światek i Irek).
Jako, że obecnie zarówno i w Mongolii jak i na Syberii warunki są bardzo ciężkie, spodziewamy się niełatwej przeprawy.
Poszukiwani sponsorzy, którzy zechcieli by wesprzeć tę dość szaloną inicjatywę:)