Brakuje paliwa (relacja z 17.X) - czwartek, 23 października 2008
17 października
N43.88085 E101.80412 Dziś wiał wiatr 40 km/h, droga wiodła labiryntem saksoulowym, w końcu zaczęły się piachy. Była wywrotka na Gobi3 - to Światek z Piotrem zaliczyli bliskie spotkanie z Matką Ziemią ale niegroźnie.
Była też drobna awaria żagla - opanowana. Zaczęliśmy wyraźnie odczuwać bliskość Khongoryn Els - długiego na 150 km pasma wysokich wydm. Żaglowozy grzęzły w piachu pomimo dużej szybkości (ok 30 km/h). Ostatnie kilometry przemierzaliśmy "na Flinstona";) Nie ma drogi, jest sajr, widać bardzo stare ślady samochodu. Brakuje benzyny w gazie, wystarczy jeszcze na ok. 45 km. Podobno w okolicy są jakieś jurty, może będą mieli trochę paliwa... Tymczasem obozujemy pośród przedziwnych czerwonych kopców otoczonych wydmami. Dzień był piękny ale męczący. a.