GOBI 2008
Wstęp - 30 lat później
AKTUALNOŚCI
RELACJE archiwum
WYSTAWA, POKAZY
Pomoc dla dzieci!
MAPA
Historia wypraw
Żaglowozy
WYPRAWA GOBI 2008
WSPIERAJĄ NAS
Inspiracja
Cele wyprawy
Ojciec Chrzestny
Trasa wyprawy
Uczestnicy
Konstrukcja Gobi 3
Galerie zdjęć
Sponsoring
MEDIA o NAS
inne
Księga Gości
Kontakty
Do pobrania:)
WYSTAWA 3D

Wstęp - 30 lat później arrow AKTUALNOŚCI arrow Dorabiamy szprychy - piątek, 3 października 2008
Dorabiamy szprychy - piątek, 3 października 2008 PDF Drukuj Email

Dojechaliśmy do gór, wciąż pada. Po paru godzinach deszcz ustaje, teraz przynajmniej coś  widać. Piękne góry, skaliste, surowe takie.


Trochę zieleni - to mała oaza skupiona wokół źródła. Zimno. Teraz będzie sporo skał, żaglowozy pokonują je na holu. Robimy sesję zdjęciową z napotkanymi wielbłądami, kawałek dalej koło od Gobi2 zaczyna rzęzić.

Co jest grane? Tudum tudum - coraz głośniej coś bębni. Zatrzymujemy się. Poszło kilka szprych, zeszło powietrze z koła. O ile nie ma problemu z dętkami (mamy ich już pod dostatkiem) o tyle ze szprychami jest dramat - nie mamy zapasowych. Patrzymy ze zgrozą na niczego dobrego nie wróżące stare koło od junaka. Tylko na Bajrze nie zrobiło to wrażenia. Zakasał rękawy - wsjo zdjełajem, niszto straszne. Jak on chce zrobić te szprychy? Okazuje się, że jakiś czas temu znalazł na stepie kawał stalowego pręta. O tak zdjełajem - bierze pręt, odmierza właściwą długość, wyciągamy narzędzia Luny i generator. W ruch idzie szlifierka - trzeba zwęzić pręt u podstawy, teraz gwintowniki, kombinerki, młotek - i ot - szprycha gotowa. Teraz jeszcze tak samo trzeba zrobić kolejnych 9. Magik z tego Bajry. Jutro jedziemy dalej, do Nemegtu, już niedaleko.  Czas zapolować na dinozaury;)

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
SPONSORZY GŁÓWNI










PARTNERZY TECHNOLOGICZNI




WSPÓŁPRACA







POLECAMY:)





  • Anna Grebieniow ©
  • Kontakt
  • Start
  • drogę tworzy się, idąc nią...
  • nr konta: Wyprawa GOBI 2008 - mBank 11 1140 2004 0000 3902 5062 4929