GOBI 2008
Wstęp - 30 lat później
AKTUALNOŚCI
RELACJE archiwum
WYSTAWA, POKAZY
Pomoc dla dzieci!
MAPA
Historia wypraw
Żaglowozy
WYPRAWA GOBI 2008
WSPIERAJĄ NAS
Inspiracja
Cele wyprawy
Ojciec Chrzestny
Trasa wyprawy
Uczestnicy
Konstrukcja Gobi 3
Galerie zdjęć
Sponsoring
MEDIA o NAS
inne
Księga Gości
Kontakty
Do pobrania:)
WYSTAWA 3D

Wstęp - 30 lat później arrow AKTUALNOŚCI arrow Kości zostały rzucone. Szybki i udany etap - środa, 1 października 2008
Kości zostały rzucone. Szybki i udany etap - środa, 1 października 2008 PDF Drukuj Email

Dzisiejszy etap był bardzo udany - wiatr 24-30 km/h, niezbyt silny, ale trochę emocji było.


W szczególności wtedy, kiedy znienacka wyłoniły się pod kołami głębokie sajry...

(wyschnięte koryta okresowych rzek). Za sterami byli wówczas Światek i Piotrek, ja robiłam za zwiadowcę w bocianim gnieździe na dachu gaza. Wyprzedzaliśmy żaglowozy o jakieś 500 m. Skarpa i koryto, na które natrafiliśmy były wyjątkowo niebezpieczne i ciągnęły się w poprzek naszej wytyczonej na oko trasy. Musieliśmy przetrawersować kilometr pośród rozlicznych kęp krzewów aż do najbliższego samochodowego traktu, gdzie pojawił się przejazd przez wąwóz. Na umówiony znak, żaglowozy dołączyły do bazy po naszych śladach. Już po ciemku dotarliśmy do jurty, którą Bajra za dnia wypatrzył przez lornetkę. Jak zwykle gościnni gospodarze uraczyli nas słoną herbatką sutejcaj, arulami i wódką z koziego mleka (o smaku rosołku). Rozegraliśmy też kilka partyjek w kości - Bajra wygrał ale jeszcze go ogramy. W kości gra się prawdziwymi kozimi paliczkami, a zasady przypominają miks gry w bierki i pokera ;)
Dobranoc, Ania

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
SPONSORZY GŁÓWNI










PARTNERZY TECHNOLOGICZNI




WSPÓŁPRACA







POLECAMY:)





  • Anna Grebieniow ©
  • Kontakt
  • Start
  • drogę tworzy się, idąc nią...
  • nr konta: Wyprawa GOBI 2008 - mBank 11 1140 2004 0000 3902 5062 4929