Mongolia coraz bliżej. Gdzie jest Gobi 1? - zaległa relacja
Ostatnia zaległa relacja:
Wyglądam za okno - krajobraz zmienia się z godziny na godzinę. Znikają sukcesywnie brzozowe lasy i bagniste zarośla na rzecz pustych stepowych przestrzeni. Teren się delikatnie załamuje tworząc łagodne fale na linii horyzontu. Niechybny to znak, że Mongolia coraz bliżej. Dojeżdżamy do...
...Krainy Stepów i Dzikiej Przestrzeni, do najmniej zaludnionego miejsca na świecie (na ok. 1,5 mln km2 przypada ok. 2500 mln mieszkańców). To tutaj mają swój początek wiatry, tutaj najjaśniej świecą nocą gwiazdy. To już za parę godzin. Jest świt, poranek 22 sierpnia. godzinę temu opuściliśmy Ułan Ude, zmierzamy do Nauszek i granicy z Ojczyzną Dżyngis Chana. Jako, że jak już wszyscy wiemy, kontener z żaglowozami jeszcze podróżuje po świecie, postanowiliśmy po przyjeździe zająć się poszukiwaniami historycznego Gobi 1. Ślad po nim zaginął 30 lat temu, gdy został podarowany przez Pionierów Pałacowi Junnych Techników w Ułan Bator. W tym miejscu chciałabym podkreślić, że nasza wyprawa ma swojego Anioła Stróża w postaci Przemka Maciążka, który trzyma rękę na pulsie i stanowi naszą "bazę krajową" oraz uczestniczy zdalnie w poszukiwaniach Gobi 1. Przemku, dziękuję w imieniu całej ekspedycji. Jeśli znajdziemy historyczny żaglowóz i uda się go reanimować, postaramy się zabrać go na Gobi. Będę informować o postępach działań. Tymczasem za oknem dość zachmurzony wschód słońca, świerkowe czapy na szczytach wzgórz, płowiejące już jesiennie trawy a w sercu rodzaj rześkiego niepokoju, że już niedługo, że już tuż tuż...
Miłego dnia,
Ania
p.s.
Chciałabym nadmienić, że ów e-mail wysłany został bezpośrednio z pociągu - modem BGAN umocowany jest w tzw. śluzie międzywagonowej, komputer stoi w przestrzeni okołołazienkowej - takie oto mamy transsyberyjskie internet-cafe i to cafe to nie jest żadne oszustwo, bo właśnie Piotrek zaserwował poranną kawę z samowara:)