http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Poznań >  Aktualności

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj RSS Poznań - Gazeta.pl

Zamarzyli o Gobi i wybrali wiatrowóz

Violetta Szostak, Joanna Bosakowska
2008-02-17, ostatnia aktualizacja 2008-02-18 09:57

I to ma pokonać pustynię Gobi? - 30 lat temu przejechało, przejedzie i tym razem! - mówi 76-letni Wojciech Skarżyński

Zobacz powiekszenie
Fot. Tomasz Kaminski / AG
ZOBACZ TAKŻE
Anna Grebieniow, trzydziestolatka, chce teraz tak jak niegdyś Skarżyński pokonać pustynię, i to tym samym pojazdem. - To jest trochę zabytek. Budowałem go w 1977 r. Składałem go z kolegą całą zimę w mojej piwnicy na Żoliborzu, gdzie wtedy mieszkałem. Koła są od junaka, części kupowałem na bazarach. Przejechaliśmy nim 800 km przez pustynię Gobi. Przy dobrym wietrze zdarzało nam się pędzić 80 km na godzinę - opowiadał w sobotę Wojciech Skarżyński, mocując koła i maszt do żaglowozu, w garażu w podpoznańskim Bugaju.

Pana Wojciecha i jego żaglowóz ściągnęła z Olsztynka poznanianka Anna Grebieniow, która przeczytała o jego wyprawie sprzed 30 lat i zamarzyła, żeby też taką przeżyć. Oboje zafascynowani są pustynią Gobi i Mongolią. Skarżyński pracował w instytucie paleontologii w Warszawie, był na sześciu wyprawach do Mongolii. - Potem usłyszałem o kimś, kto przejechał Saharę żaglowozem. I zamarzyłem, żeby też coś podobnego zrobić - opowiada. Z dwójką kolegów w 1978 r. przejechali Gobi dwoma takimi żaglówkami na kółkach. Jeden z wehikułów pozostał w muzeum w Ułan Bator, a drugi stał do niedawna w stodole pod Olsztynkiem, gdzie Skarżyński ma teraz gospodarstwo ekologiczne, hoduje kozy.

- I zadzwoniła Ania. Ucieszyłem się. Kilka osób wcześniej już o ten żaglowóz pytało, planowało się nim wyprawić, ale jakoś kończyło się na chęciach. A tutaj widzę, że Ani się uda - opowiada pan Wojciech o tym, jak się z panią Anną spotkali.

Anna Grebieniow chce się wyprawić przez Gobi razem z czwórką przyjaciół. Podróż ma rozpocząć się we wrześniu, potrwa około dwóch miesięcy. Chcą skonstruować jeszcze drugi żaglowóz. Plonem podróży będzie wystawa, którą planują pokazać w kilku miejscach w Polsce - będą na niej fotografie trójwymiarowe, filmy i żaglowóz.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
Brak komentarzy