Środa, 07 Stycznia 2009, imieniny: Juliana, Lucjana Portal Warmii i Mazur WM.PL

www.GazetaOlsztynska.pl » Żaglowozem pokonają niebezpieczną pustynię Gobi
2008-01-22

Żaglowozem pokonają niebezpieczną pustynię Gobi

Chcą przejechać ponad półtora tysiąca kilometrów żaglowozami, by uczcić podobną wyprawę sprzed trzydziestu lat. Pięcioro śmiałków, a wśród nich Andrzej Waluk z Olsztynka, wybierają się w jedno z najbardziej suchych miejsc na Ziemi - pustynię Gobi.

Zdjęcie z wyprawy w 1978 roku, opublikowane w magazynie podróżniczym "Kontynenty" numer 4 z 1979 roku
Fot. Wojciech Skarżyński

W niedzielę w domu Wojciecha Skarżyńskiego w Gaju pod Olsztynkiem spotkali się organizatorzy wyprawy "Gobi 2008". Pięcioro śmiałków chce wyruszyć na jedną z najniebezpieczniejszych pustyni świata. Dlaczego właśnie u niego się spotkali? Bo to właśnie Wojciech Skarżyński i jego dwaj koledzy we wrześniu 1978 roku pokonali pustynię przemierzając 800 kilometrów żaglowozami.

- Sam marzyłem przez wiele lat o powtórzeniu wyprawy - przyznaje Wojciech Skarżyński, obecnie emeryt. - Niestety, zdrowie mi na to nie pozwala. Ale jestem szczęśliwy, że podjęli się tego młodzi ludzie.

Uczestnicy wyprawy "Gobi 2008" chcą powtórzyć sukces żeglarzy sprzed trzydziestu lat. Wśród nich jest autor filmów trójwymiarowych Andrzej Waluk z Olsztynka. Podczas wyprawy nakręci reportaż - oczywiście trójwymiarowy.

- Któregoś dnia dowiedziałem się o panu Skarżyńskim i jego wyczynie - opowiada Andrzej Waluk, twórca filmów trójwymiarowych, laureat tegorocznej nagrody "Talent Roku". - Opowiedziałem o tym w Poznaniu mojej koleżance Ani Grebieniow, która na studiach pisała pracę magisterską o koniach Przewalskiego, żyjących w Mongolii i odtąd interesuje się tym egzotycznym krajem. Okazało się, że czytała kiedyś o tej wyprawie i zapaliła się do pomysłu jej powtórzenia. Tylko nie znała adresu pana Wojtka.

Żaglowozy, które chcą zbudować podróżnicy, będą - co oczywiste - nowocześniejsze niż te, które skonstruowali ich poprzednicy. Chcą na nich przejechać aż 1600 km. W nietypowym rejsie żaglowozami przez Gobi będzie uczestniczyło pięcioro młodych ludzi. Obok Anny Grebieniow, którą okrzyknięto jednogłośnie kierownikiem wyprawy, i Andrzeja Waluka, który nakręci film i będzie prowadził dziennik, pojedzie m.in. student z Mongolii.

- Obliczyliśmy, że wyprawa, łącznie z budową żaglowozów, będzie kosztowała 100 tysięcy złotych - mówi Ania. - Teraz szukamy sponsorów. W trakcie przygotowań będziemy się też na bieżąco kontaktować z panem Skarżyńskim i ćwiczyć kondycję. Już zaczynamy chodzić do siłowni i na basen. Jeśli przyjdzie mróz i wodę skuje lód, na pewno wybierzemy się gdzieś na bojery.

Na pomysł wyprawy w 1978 roku Wojciech Skarżyński, uczestnik paru polskich wypraw paleozoologicznych do Mongolii, gdzie szukano kości dinozaurów, wpadł z przyjaciółmi Hubertem Kirsnowskim i Bogdanem Pigłowskim. W piwnicy w Warszawie zbudowali dwa żaglowozy: Gobi 1 i Gobi 2. Potem Kirsnowski z powodów osobistych zrezygnował z wyprawy do Mongolii. Zastąpił go wytrawny żeglarz i bojerowiec Ryszard Łuniewski. - Żaglowozy sprawdzaliśmy na lotnisku w Bemowie - wspomina Skarżyński.

Władysław Katarzyński

Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie świr, Utworzony: 2008-01-22 11:37:41

Fajna przygoda muszą tylko wybrać okres pewnych wiatrów, ahaa ...!

I hamulce solidne zamontować bo żagle mogą nie wystarczyć a walnąć o glebe przy 100km/godz.

Ciekawe czy wystarczą tarczowe czy lapsza byłaby prosta wajcha ryjąca w ziemi?

a'hooj!   

Edytor Sp. z o.o. informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w komentarzach, zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 24 godzin, listów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
oceń artykuł:
( 0 )      nie oceniany